Oczy Erica błysnęły nagłym przebłyskiem ostrości, bezwzględności i stanowczości, które przytłumiły wszystkie inne emocje.
Z natury był szlachetny, spokojny i wyniosły.
W momencie, gdy Eric puścił Nicole, podszedł kamerdyner rodziny Stantonów.
– Panno… Och, panie Ferguson, pan też tutaj jest.
Pan Anderson był zaskoczony. Twarz Erica była spokojna i łagodna, jakby nic się nie stało.
Jednak twar






