Kiedy słowa Quinn opadły, twarz Nicole na moment zesztywniała. Potem Nicole wybuchnęła śmiechem.
– Co mnie to obchodzi, czy Eric chce, czy nie? Przecież się nie zgodzę.
'Skąd ta pewność siebie Quinn? Dlaczego mam zwracać uwagę na moje prywatne sprawy tylko dlatego, że Eric ma pobożne życzenia?! Jakież to absurdalne i śmieszne?!'
Quinn wpadła w irytację, gdy to usłyszała.
– Za kilka dni Stary M






