Eric trzymał papierosa w dłoni. Jego twarz była śmiertelnie poważna, a oczy ciemne i nieprzeniknione.
Nikt nie potrafił odgadnąć, o czym myśli.
Wydawał się zupełnie innym człowiekiem niż ten pełen życia pan młody sprzed kilku dni.
Eric był ponury, zimny i dziki. Jego nieszczęście szukało ujścia.
Wszyscy przeszukali cały hotel, ale nie mogli znaleźć Seleny, która zniknęła.
W końcu Eric zgasił papie






