– Nie masz naszyjnika? – Noelle była oszołomiona.
Stanley pokiwał głową. – No tak, nie mam.
Jednak, gdy tylko skończył mówić, ogarnęło go potężne poczucie zagrożenia. Zaskoczony, ledwo uniknął szybkiego ataku dziewczyny. Złapał ją za rękę i warknął: – Co z tobą nie tak?
Oczy Noelle rozszerzyły się, gdy wpatrywała się w niego.
Wyglądała niewinnie, ale w jej spojrzeniu kryła się zimna, śmiertelna in






