Noelle uśmiechnęła się do Damona. "Wow, jesteś dla mnie naprawdę miły. Dzięki, Damon!"
"Dość tego." Damon nawet na nią nie spojrzał, pomagając jej wejść po schodach.
Na dole rodzina Andersonów patrzyła, jak odchodzą, z reakcjami wahającymi się od szoku do podejrzliwości.
Eli uniósł brew. "Okay, Damon jest opętany czy coś? Od kiedy tak bardzo zależy mu na Noelle?"
Charlie skrzyżował ręce. "Serio. C






