Nicolas wciąż był w formalnym stroju, przybył w pośpiechu. Jego szyty na miarę garnitur leżał idealnie, podkreślając szerokie ramiona, smukłą talię i szczupłą sylwetkę.
Jego ostre rysy twarzy emanowały nonszalancką pewnością siebie; gęste brwi, uderzające oczy i prezencja, która przyciągała uwagę. Nie przypominał w niczym mężczyzny, jakiego sobie wyobrażali.
Żadnego śladu alkoholu, żadnego utrzymu






