Eli miał ognisty temperament i nie pobłażał Lei. Jego słowa były proste, a czasami niezwykle bolesne do zniesienia.
Po wysłuchaniu go twarz Lei pociemniała ze złości. Jej wargi drżały, a sposób, w jaki patrzyła na Eli'ego, wskazywał, że chciałaby rozerwać go na strzępy. Pomimo furii Leia zaniemówiła, nie wiedząc, jak odpowiedzieć.
W tym momencie Bennett, który obserwował scenę, wystąpił naprzód ze






