Noelle wiedziała to – jeśli Bennett chciał z nią porozmawiać, to na pewno nie z powodu niczego dobrego.
W duchu strofując Bennetta, Noelle wpatrywała się w jego wiecznie uśmiechniętą twarz i omal nie odmówiła mu od razu – tylko po to, by zetrzeć ten zadowolony uśmieszek. Ale wtedy przypomniała sobie ostrzeżenie Brandona: zawsze zgadzaj się na prośby Bennetta.
Więc, choć nadęła policzki w cichym pr






