"Damon..." Noelle powtarzała jego imię jak zdarta płyta.
Damon był zirytowany do granic możliwości. Zmarszczył brwi i warknął: "Co ty, przywołujesz ducha? Przestań się do mnie przymilać. Nie myśl sobie, że przez to zastąpisz Leię w moim sercu."
"Co?" Noelle zamrugała, zdezorientowana, dlaczego Damon skierował rozmowę w tak dziwnym kierunku.
Wskazując na źródło kuszącego aromatu, powiedziała szczer






