Reyna wyszła.
Charlie nie był zajęty, więc zamyślony odwiózł Leię do domu.
Wysiedli z samochodu.
Leia podekscytowana pobiegła do domu, by podzielić się dobrymi wieściami z rodzicami.
To był salon rodziny Andersonów.
Vincent czytał magazyn, a Kimberly obierała owoce.
Leia wbiegła do salonu. Na widok rodziców radośnie zawołała: "Tato, Mamo, mam dla was dobre wieści!"
"Leia... Charlie! Co tu robisz?






