Eli brzmiał szorstko i chłodno.
Twarz Lei posmutniała.
Leia ugryzła się w wargę i powiedziała ze skargą: – Eli, nie o to mi chodziło. Źle mnie zrozumiałeś!
Eli zadrwił i zapytał: – Naprawdę? Czyż nie powiedziałaś przed chwilą, że Noelle ci dokucza z zazdrości? Co więc miałaś na myśli?
– Ja…
Leia nie wiedziała, jak odpowiedzieć Eliemu.
Wyglądała żałośnie i krucho ze spuszczoną głową i zaczerwienion






