Dla Bowena te lata były najmroczniejsze w jego życiu.
– Nigdy tego nie zapomnę – powiedział Steve lodowato.
– Skoro nie potrafisz, pomogę ci – Bowen odwrócił się i wyszedł.
– Bowen! – ryknął Steve.
Bowen odwrócił się i spojrzał na niego.
– Mówiłem, że nas nie zdradzi. Nie powinieneś podważać mojego osądu – głos Steve'a był zimny jak lód.
– Więc niechętnie zmusisz go do odejścia, tak? – zapyt






