"Nie..." krzyknęła gorzko Tammy. "Nie... Jimmy! Ach! Jimmy! Nie... Jimmy!"
Usta Jimmy'ego poruszyły się, jakby chciał coś powiedzieć, ale nie mógł, bo były pokryte krwią. Jego ciało wciąż drgało.
"Nie mów. Bowen nadchodzi... On cię uratuje..." Tammy wariowała. Wciąż wycierała krew z ust i twarzy Jimmy'ego. "Proszę, nie umieraj. Proszę!"
"Tammy..." Jimmy nie mógł nic więcej powiedzieć, tylko z t






