Zapach krwi wypełnił usta Otisa. Zmagając się z bólem, zatoczył się na nogi i pokazał Tammy kciukiem do góry. "To było niesamowite!"
Robert ruszył naprzód, ale Bowen go zatrzymał. Robert wciąż krwawił.
Chociaż mieli genialnego doktora Bowena, Robert powinien o siebie zadbać.
Oni nie skrzywdzą Tammy, ale Tammy ich skrzywdzi.
Zostaną tylko zranieni, a nawet zabici, jeśli czegoś z tym nie zrobią.






