– Dlaczego milczysz? – zapytał Robert.
Tammy nerwowo zacisnęła usta. Jej ciało zesztywniało, a serce zaczęło bić jak szalone. Nie miała pojęcia, co takiego mogła powiedzieć, żeby wywołać takie zachowanie.
Czy nie wolno jej było wracać do domu? Czy miała być pod jego kontrolą dwadzieścia cztery godziny na dobę, siedem dni w tygodniu?
Jakby śledzenie jej przez cały czas nie wystarczało, teraz mia






