Henry otarł krew z kącika ust. Podniósł się i spojrzał na wściekłego mężczyznę. – Robercie, jesteś po prostu niegrzeczny. Jak zdobyłeś serce Tammy? Cóż, nie zasługujesz na jej miłość! Albo jak mogłeś ją znowu stracić? Na szczęście nie zaginęła w Rheinsville, bo rodzina Hendersonów by ci nie darowała!
Robert wpatrywał się w twarz Henry'ego, jakby Henry był niezmienny, niezależnie od tego, jak mocn






