– Bądź ze mną, albo odeślę cię do Simona. Jaki jest twój wybór? – zapytał Henry spokojnym tonem.
Tammy przestraszyła się i rozejrzała po wyspie.
W ciemności gałęzie drzew kołysały się na wietrze, przypominając Tammy upiorne ludzkie głowy.
– Simon tu jest? – zapytała Tammy.
Henry nie odpowiedział na jej pytanie. Podciągnął ją i rozkazał: – Wracaj ze mną.
Następnie Henry próbował zabrać Tammy z powr






