Wstał, ale nie mógł wyprostować się do końca. Był lekko przygarbiony.
Wyglądał jak bezdomny włóczęga.
Podszedł do żelaznych drzwi i wyjrzał na zewnątrz. Zobaczył w celi także nienormalnych ludzi.
Pochylił się i przyjrzał zamkowi na drzwiach. Żelazny łańcuch był gruby, a kłódka ciężka.
Wyglądała staromodnie, ale była całkiem praktyczna. Nikt nie mógłby jej otworzyć bez klucza.
Bowen wyjął z kieszen






