Rozdrażniony Robert miał ponury wyraz twarzy. "Co to za aktorstwo? Wstawaj!"
"Ja... ja się źle czuję..." wysapała Tammy z wyraźnym dyskomfortem.
Twarz Henry'ego skrzywiła się okropnie i był gotów ruszyć do przodu, by pomóc Tammy. Jednak ochroniarze otoczyli go tak szczelnie, że mógł tylko powiedzieć chłodno: "Zabrałem ją do garderoby, żeby odpoczęła, bo źle się czuje! Spójrzcie na jej twarz!"
Tamm






