Tammy schowała się w kącie, uniosła brew i uśmiechnęła się. „Ja? Lisica?”
Żeby pokazać swoją nieskrępowaną naturę lisicy, zeszła kilka stopni w dół, oparła górną część ciała o barierkę i pomachała do Yvonne z góry.
Twarz Yvonne zzieleniała z wściekłości!
„Spójrz na nią, Robert! Ona mnie prowokuje!” Yvonne była tak wściekła, że świerzbiły ją ręce, żeby podejść i podrapać Tammy po twarzy.
Jednak






