— Winda? Dlaczego...? — Robert zakończył połączenie, zanim Tammy zdążyła dokończyć pytanie, a na jej twarzy malowała się niemal dosłowna wściekłość.
Odwróciła się i gniewnie ruszyła w stronę windy, ale już po dwóch krokach zatrzymała się.
Dlaczego chciał, żeby poszła do windy? Czyżby nie wyjeżdżał? Co on robi przy windzie...?
Czyżby i Yvonne tam była?
Tammy potrzebowała jasnego obrazu sytuacji, że






