Ci ludzie wyszli z urzędu stanu cywilnego.
Perła czuła się niezmiernie szczęśliwa.
Wincenty i Klara byli kompletnie załamani, ale musieli udawać radość przed Perłą.
"Tak się cieszę, że się pobraliście. Wrócę już do domu. Klaro, do zobaczenia wieczorem."
Klara musiała się wprowadzić do domu Wallace'ów, skoro teraz jest częścią rodziny.
Wiedziała, co Perła miała na myśli, więc skinęła głową.
"Babciu






