Karla wpatrywała się w czek i uznała to za ironię losu. Matka Justina poniżała ją pieniędzmi.
Mówiąc, że ona i Justin żyją w różnych światach, sugerowała, że ktoś tak podły jak Karla nie zasługuje na to, by być z Justinem.
Dlatego ją przekupywała, żeby odeszła od Justina.
Ale Karla nie była łowczynią fortun.
Chociaż była biedna i potrzebowała pieniędzy, była w pełni zdrową kobietą, która mogła zar






