Nelson pracował ciężko do około siódmej i zadzwonił z firmowego telefonu stacjonarnego do recepcjonistki.
Ale nikt nie odebrał.
Przypomniał sobie, że wszyscy wyszli wcześniej, bo dzisiaj były Walentynki.
Nastała noc, kiedy spojrzał na zewnątrz.
Ponieważ biuro było puste, postanowił zrobić sobie dzisiaj przerwę.
Wyłączył komputer i wyszedł.
Wyszedł z biura i zamiast iść do domu, poszedł w stronę ul






