Dziewczyna spojrzała za siebie na babcię. Staruszka wyglądała na wygłodzoną, bo opierała się o filar.
Nie wahała się dłużej, bo chciała zabrać babcię na coś pysznego.
Wzięła pieniądze i ukłoniła się Nelsonowi i Brendzie.
"Dziękuję. Jesteście bardzo mili. Bóg wam pobłogosławi..."
Po tych słowach pomachała im na pożegnanie i pobiegła do babci, żeby pomóc jej odejść.
Brenda trzymała kwiaty i szła nap






