"To nie jest zamartwianie się. To mój instynkt i powinieneś wierzyć w kobiecy instynkt!"
I jej instynkt okazał się słuszny.
Brenda poczuła się nieswojo, gdy dowiedziała się, że Nelson o tym wie. Pocieszył ją: "Dobrze, nie dzielmy włosa na czworo. Oni nigdy nie mieliby szans, bo jestem cały twój teraz i twój w tym życiu."
"Co? Tylko w tym życiu. Chcę, żebyś był mój na zawsze!"
Teraz to ona przejęła






