Tortellini były już gotowe na stole. Wszyscy zaczęli jeść.
Melanie tak bardzo ich pragnęła, że nie mogła dłużej czekać i zjadła jednego z farszem z marchwi i kukurydzy. I połknęła go, mimo że był wrzący.
Próbowała ochłodzić sobie usta, mówiąc: "To jest takie dobre..."
"Mel, zwolnij. Nikt ci nie zabierze jedzenia."
Melanie odpowiedziała uroczym głosem: "Mamo, nie mogę. To jest po prostu takie dobre






