Poczułam dreszcz, gdy stanęliśmy przed drzwiami. Scarlet została za nami, obserwując mnie z uwagą. Widziała, że to ja pociągam za wszystkie sznurki. Gdyby nie moja decyzja o powrocie do królestwa, moi partnerzy by tego nie zrobili. "Dziękuję, moja królowo" - wyszeptała, uśmiechając się wdzięcznie, gdy naciskała na ranę na brzuchu. Nie wyglądała na cierpiącą. Przynajmniej nie tak, jak wtedy, gdy do






