– Miło cię znowu widzieć, Bello – powiedział z uśmiechem, krzyżując ramiona. – Jak się masz? Mam nadzieję, że mój prezent ci się podobał?
– Oddaj mi moje dzieci! – warknęłam na niego, ale nie zbliżyłam się, ostrożna, by użyć moich mocy, gdy umieścił moje dzieci w dużym wózku przed sobą, wszystkie spały. Widok śpiącej Chrys uświadomił mi, że dźwięk, który myślałam, że słyszałam, nie pochodził od ni






