Kiedy się ocknęłam, leżałam w naszej sypialni, otoczona znajomymi twarzami moich partnerów. Zamrugałam. Na początku widziałam niewyraźnie, ale kiedy się na nich skupiłam, w końcu obraz się wyostrzył. Fred i Blue trzymali mnie za ręce, a ich oczy były pełne łez.
– Udało ci się, kochanie – wyszeptał Fred. – Nasze dzieci są już tutaj.
Blue pocałował mnie w czoło, uśmiechając się ze łzami w oczach. –






