Moi przyjaciele, na szczęście, nic nie wspomnieli o przepowiedni, o której mówił Da Ankora. Wiedzieli, że nie chcę o tym rozmawiać, więc dali mi spokój, udając, że wszystko jest w porządku, choć tak nie było.
Sny nie ustawały. Na początku po prostu spacerowałam po lesie ze starszą wersją siebie, którą rozpoznałam jako moją matkę. Im więcej o niej śniłam, tym bardziej wydawało się, że część mojej p






