– Po prostu zaproś ją do tańca.
– Co? – Patrzę na Emmetta, potem z powrotem na Jennie i pytam jeszcze raz: – Co?
– Wygląda na to, że chcesz z nią zatańczyć.
– Co? Nie. – Czy ja krzyczę?
– Dlaczego krzyczysz?
– Nie krzyczę. – Krzyczę.
Emmett unosi brew, wypija piwo i popycha mnie w stronę dziewczyn na parkiecie. Jego żona od razu mnie do siebie przyciąga, wykorzystując mnie do obrotu.
– No dalej, G






