Do jej kołnierzyka przymocowana jest szydełkowa, różowa piwonia, a ja biorę między palce zawieszkę w kształcie serca z jej imieniem. Na odwrocie jest mój numer telefonu i prosta wiadomość: Jeśli się zgubię, proszę zadzwonić do mojej mamy.
– Zrobiłaś to dla niej? – szepczę, patrząc na Adama zamglonymi oczami.
Kręci głową. – Nie zrobiłem nic cholernego, poza zakochaniem się w dziewczynie i jej psie






