Krzyk Jennie jest po prostu mrożący krew w żyłach. Oboema rękami popycha mnie wzdłuż ściany, z sypialni, w dół korytarza. "Wynoś się!" Jej drobne pięści okładają moją klatkę piersiową. "Wynoś się!"
"Kurwa, idę!" Potykam się o torbę hokejową, uderzając o ścianę. Z trudem wstaję, otwieram drzwi na oścież, wyrzucam swoje rzeczy na korytarz i prawie wyrzucam się z mieszkania Jennie, zanim drzwi zdążą






