"Nie wstydź się teraz, słoneczko. Oboje wiemy, że to nie ty. Jesteś moim ulubionym smakiem, więc śmiało, posmakuj."
Maluje palcem po dolnej wardze, sprawiając, że lśni, a ja wstrzymuję oddech, gdy przeciąga po niej językiem. Wpatrując się we mnie, wkłada palce do ust, a gardłowy jęk wypełnia powietrze, gdy się oczyszcza. "Użyj palców" - rozkazuję szorstko.
"Nie będziesz mi mówił, co mam robić."
"K






