Brązowe oczy Oliwii lśnią współczuciem, ale to Lily odzywa się pierwsza.
– Nie lubię hokeja, ale lubię ciebie. To nie hokej czyni cię wyjątkowym. – Puka się w pierś i uśmiecha. – To twoje serce.
Ma rację; wiem, że ma rację. Ale to nie powstrzymuje paniki, która ściska mi gardło na widok wiadomości, która pojawia się na moim ekranie dwie minuty później.
KŁOPOTY
Cześć Adam. Świetnie się bawiłam wczo






