"Adam." Rosie zaśmiała się, kładąc dłoń na mojej i na mojej gigantycznej kolekcji prezerwatyw. "Do cholery, dlaczego masz ich tak dużo?"
Płonę, czuję pulsowanie w gardle. "Kolega mi dał."
"On naprawdę lubi różnorodność, co?" Rosie przebiera w asortymencie, odkładając jedną na bok, resztę chowając. Z uśmiechem tak pewnym, tak zdecydowanym, podchodzi do mnie, a mój mózg robi zwarcie, gdy wpatruję si






