languageJęzyk

Dwustudziesiąty dziewiąty

Autor: MMOLLY19 lip 2025

– Nie – chichocze. – Po prostu bardzo się o ciebie martwimy, bo… – chichot – …podobno jesteś tylko… – parska – …trójką na pięć w skali całowania – wykrztusza w końcu, prawie zagłuszona wybuchem śmiechu mojego taty.

– Na litość boską. Wy dwie jesteście okrutne.

– I nie poczuła połączenia dusz! – dyszy, łapiąc powietrze, a moje oczy znajdują stałe miejsce z tyłu mojej głowy.

– Nie zapomnij o języku!

Ustawienia czytania

Rozmiar czcionki

17px
Obecny rozmiar

Motyw

Wysokość linii

Grubość czcionki

Rozdział 290: Dwustudziesiąty dziewiąty - Grzech ze mną - romans hokejowy | StoriesNook