Nachylił się bliżej Charlotte i musnął czubek jej nosa swoim. "Charlotte, pozwolę ci wrócić jutro mniej więcej o tej samej porze. Chociaż niechętnie to robię, jesteś najważniejszą osobą w moim życiu, więc nie chcę, żebyś była zmartwiona."
Następnego dnia ciepłe poranne słońce wlewało się do pokoju przez okno.
Charlotte zasnęła, ponieważ czuła się wyczerpana. Wczesnym rankiem poczuła, jak jej powie






