"W każdym razie, dziś to wyjaśniliśmy," powiedział Walker. "Od teraz choroba psychiczna mojej matki to sprawa mojej siostry. Nie będą nam zawracać głowy."
Nina nagle znowu prychnęła. "Chociaż nie będą nam zawracać głowy," powiedziała, "mam pecha, że wyszłam za ciebie, Walker. Byłam pięknością w naszej wsi, a syn sołtysa tak bardzo mnie adorował, a jednak wyszłam za ciebie, i popatrz, co mam!
"Twój






