Charlotte była zaskoczona.
Ale wkrótce zrozumiała.
Victor był inteligentny i prawdopodobnie rozumiał, dlaczego obiecała udawać dziewczynę Henry’ego.
Chodziło o to, żeby mogła dostać podwyżkę w Stevens Corporation.
– To inna sprawa – powiedziała Charlotte.
– W czym jest inna?
Charlotte spuściła wzrok, a jej długie rzęsy zadrżały lekko jak skrzydła motyla.
Nie wiedziała, co powiedzieć Victorowi.
A m






