Śmierć Lilian była zbyt dziwna.
Wczoraj się z nią pokłóciła, a dziś umarła.
Nic dziwnego, że jej koledzy i policja byli wobec niej podejrzliwi.
Jak mogła nagle umrzeć?
Charlotte tego nie rozumiała.
– Mamo, o czym myślisz? – nagle rozległ się dziecinny głos tuż przy jej uchu.
Charlotte zobaczyła, że to Quarto.
– O niczym – odparła Charlotte.
Quarto wpatrywał się w nią i powiedział: – Ale przecież c






