– Więc Charlotte jest zupełnie normalna. Jedyny problem to brak Boga w jej wspomnieniach – wyjaśnił Andrzej.
Oddech Henryka stał się nierówny. Na jego twarzy malował się skomplikowany wyraz.
To było niespodziewane.
Kiedy Henryk zrozumiał, że Zane przestał dbać o swoje życie i oddał Charlotte wolność, by mogła opuścić sen, myślał, że Zane zrobił to po to, by Charlotte zapamiętała go na całe życie.






