Lina oniemiała.
Potem zadrwiła, wyprostowała szyję i powiedziała: – Pani Stevens, czy pani siebie w ogóle słyszy? Jak można dopuścić się tak bezwstydnego czynu i nie pozwolić o tym mówić!
– Czy właśnie zasugerowałaś, że ja i twój kuzyn potajemnie się tu spotykamy? – zapytała Charlotte.
Lina odparła: – Oczywiście. Próbujesz temu zaprzeczyć? A może chcesz powiedzieć, że ja, Lina, która zawsze mówi p






