Drzwi otworzyła i zamknęła Ruby.
Blake zacisnął pięści.
Wpatrywał się w zamknięte drzwi przed sobą.
Jednak zza szpary w drzwiach do jego uszu dobiegło "Sto lat".
"Sto lat, sto lat! Niech żyje, żyje nam! Sto lat, sto lat! Niech żyje, żyje nam!"
Ta piosenka była jak ostry metalowy oręż. Niemal podrapała bębenki w uszach Blake'a!
W następnej sekundzie łzy w jego oczach zostały przez niego stłumione.






