Jej telefon wibrujący na szafce nocnej wyrwał ją ze snu. Dźwięk był głośny i ciągły. Oczy Sophie zmrużyły się od jasnego światła słonecznego, które przedzierało się przez żaluzje. Spojrzała na zegar i zobaczyła, że jest krótko po dziesiątej. Przewróciła się na plecy, opierając ramię na oczach. Obracając lekko głowę, zerknęła spod ramienia i zobaczyła, że strona łóżka Neila jest pusta.
Musiała być






