– Brukowce są bezlitosne, mówiłem ci.
Neil przeczesał palcami włosy, a Sophie przygryzła dolną wargę, marszcząc brwi. Uniosła rękę w powietrze.
– Ale nie mogę uwierzyć, że mogły tak wziąć i przekręcić moje słowa. Czym sobie na to zasłużyłam?
Neil pokręcił głową. – Sophie, mam do czynienia z tymi ludźmi od lat, wiem, jacy potrafią być. Dlatego mówiłem ci, żebyś nawet nie reagowała.
Przytaknęła, ale






