Kiedy matka zadzwoniła, mówiąc mi to, co i tak już wiedziałem, musiałem zebrać w sobie całą siłę, żeby jej nie opieprzyć. Ani przez moment nie wątpiłem, że Aurora jest moją córką. Ale, typowe dla mojej matki, znalazła sposób, by obwinić mnie za to, że sama wątpi w to, co jej mówiłem, a co było prawdą. Zaskoczyła mnie, kiedy poprosiła, żeby Samantha i Aurora zostały przyprowadzone do Pałacu. Moja m






