Nie wierzę w zbiegi okoliczności. Jestem człowiekiem nauki, ale obudziłem się z nagłym niepokojem i nie mogłem się pozbyć uczucia, że coś jest nie tak. Uspokoiwszy się, sprawdziłem godzinę, było wcześnie. Potem wziąłem telefon, żeby zobaczyć, czy nie mam nieodebranych połączeń lub wiadomości. Ale to też nie to.
Wtedy do mnie dotarło, co się dzieje. Poczułem nagłą potrzebę bycia z Samanthą i Auror






