Budzę się na dźwięk przytłumionych głosów. Potrzebuję chwili, żeby się zorientować. Próbuję przypomnieć sobie, co się stało i jak tu trafiłem. Wtedy wszystko wraca, zostałem porwany. Otwieram oczy i rozglądam się, ale jest ciemno. Nie poznaję tego miejsca. Ktokolwiek mnie porwał, posadził mnie na krześle, z rękami związanymi za plecami. Z boku głowy pulsuje mi ból, prawdopodobnie od uderzenia kolb






